Jak odmawiać różaniec. Rozpocznij od znaku krzyża. W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Amen. Trzymając krucyfiks, odmów Wierzę w Boga. Wierzę w Boga, Ojca wszechmogącego, Stworzyciela nieba i ziemi, i w Jezusa Chrystusa, Syna Jego jedynego, Pana naszego, który się począł z Ducha Świętego, narodził się z Maryi Panny Często kierujemy nasze modlitwy do Boga Ojca: w ten sposób łączymy się z Jezusem w Jego nieustannej modlitwie do Ojca. Możemy również modlić się do Jezusa albo do Ducha Świętego, prosząc na przykład o mądrość i natchnienie. Podczas gdy my modlimy się na ziemi, święci i aniołowie nieustannie modlą się w niebie. Dlatego Dziś prosimy Cię, Ojcze, przez miłość Twojego Syna – Jezusa Chrystusa, abyś rozlał Twojego Ducha Świętego na tego brata (siostrę), aby ciepło Twojej miłości, które uzdrawia, przeniknęło do wszystkich tajników jego (jej) serca. Ty, który leczysz złamane serca i opatrujesz ich rany, Ojcze, uzdrów tego brata (tę siostrę). Nasze dziecięctwo Boże jest właśnie dziełem mieszkającego w nas Ducha Świętego, którego Paweł nazywa „Duchem przybrania za synów” (Rz 8, 15-16). To dlatego możemy zwracać się do Boga tym samym zawołaniem, jakim zwracał się do Niego Jezus, to znaczy mówić „Abba – Tatusiu!” (Mk 14, 36; Ga 4, 6-7). Będziemy wzrastać duchowo i doświadczać Ducha Świętego, i będzie On naszym towarzyszem. Jeśli zwrócimy się do Chrystusa i otworzymy oczy i uszy, Duch Święty pobłogosławi nas, abyśmy zobaczyli, jak Pan Jezus Chrystus w pewny i oczywisty sposób działa w naszym życiu, wzmacniając naszą wiarę w Niego. Czy katolicy mogą w nie wierzyć? No tak, katolicy z pewnością mogą wierzyć w „duchy”. Przez wiele lat łacińskie słowo „spiritus” tłumaczono na język angielski jako „duch” i katolicy intonowali „w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego”, kiedy żegnali się podczas modlitwy. Bóg jest czystym „duchem”, a więc Jak często modlimy się do Ducha Świętego? – pyta nas Papież Franciszek. Nowenna przed uroczystością Zesłania Ducha Świętego jest szczególnym czasem, aby w duchu wdzięczności i chwały wołać: „O Stworzycielu, Duchu, przyjdź”. My również, jak apostołowie, czasem się czegoś boimy. Kiedy jesteśmy sami, kiedy z czymś nie możemy sobie poradzić, kiedy jest nam smutno, zawsze możemy modlić się do Ducha Świętego, aby przyszedł nam z pomocą. Razem z Maryją poproś Ducha Świętego o Jego pomoc. Chwila odpoczynku. 3 minuty powtórki dla chętnych. Dziękuję Razem z Nią i przez Nią - prosimy Ducha Świętego o dar pobożności i gorliwości apostolskiej. Kiedy modlimy się razem z Maryją i przez Maryję - możemy być pewni, że będziemy wysłuchani, ponieważ Bóg nie odmawia niczego Tej, która Mu nigdy i niczego nie odmówiła. W tym tkwi tajemnica owocności tej modlitwy. Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię. Jezus przemówił tymi słowami: "Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię. Weźcie na siebie moje jarzmo i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokornego serca, a znajdziecie ukojenie dla dusz bBQO8. Modlitwa powszechna jest miejscem w Eucharystii, w którym wierni odpowiedzialni za innych ludzi, spełniając swój urząd kapłański, zwracają się do Boga w różnych intencjach Kościoła i świata. Jest to modlitwa wstawiennicza zamykająca liturgię słowa na każdej Eucharystii. Jest to modlitwa, która ma wielką moc przez to, że jest modlitwą całego Kościoła. Należy dbać o to, aby nie została ona zaniedbana. Dlatego chciałabym w tej pracy przybliżyć kształt, sens, miejsce i znaczenie modlitwy powszechnej nazywanej również modlitwą wiernych. Adresuję ją szczególnie do osób przygotowujących i odczytujących modlitwę powszechną. Szczegółowy opis kształtu modlitwy powszechnej: to część modlitwy powszechnej, należąca do celebransa. Jednakże, aby cała modlitwa stanowiła jednolitą całość, może ją ułożyć osoba przygotowująca wezwania. Wstęp powinien być krótkim wprowadzeniem w modlitwę skierowanym do zgromadzonych. Treść wprowadzenia może nawiązywać do usłyszanego słowa Bożego, może również uwzględniać okres liturgiczny, treść obchodzonej uroczystości, albo treści z żywotu wspominanego w danym dniu świętego. WezwaniaDzielą się one na cztery grupy. Każda z nich może zawierać jedno lub dwa wezwania. Liczba wezwań często zależy od charakteru sprawowanej liturgii. Typowa ilość to sześć, lecz nie jest to zasada i panuje tu niemalże pełna dowolność. Wezwań nie powinno być jednak zbyt wiele, aby modlitwa nie przerodziła się w wielomówstwo. Oprócz wezwań obowiązkowych, modlitwa może zawierać wezwania dodatkowe uwzględniające szczególny charakter dnia (uroczystość, wspomnienie świętego) albo szczególne wydarzenia z życia parafii (odpust, bierzmowanie, chrzest). Wezwania powinien czytać diakon, kantor lub inny uczestnik liturgii, który został wcześniej przygotowany do tej posługi. Wypadałoby także, aby poszczególne wezwania czytały różne osoby i aby były one w szczególny sposób związane ze swoją intencją. Układając wezwania należy uwzględnić w nich usłyszane słowo Boże oraz problemy, którymi żyje świat. Powinny być one połączeniem tych dwóch rzeczywistości tak, aby spojrzenie na świat dokonywało się przez pryzmat wiary i miłości chrześcijańskiej a nie było tylko odblaskiem rzeczywistości. Cztery obowiązkowe grupy wezwań to: Wezwania w intencjach Kościoła, by był wyraźnym znakiem królestwa Bożego, by coraz lepiej służył Chrystusowi i by nieustannie się odnawiał. Wezwania w intencjach odpowiedzialnych za Kościół tj. papieża, biskupów, kapłanów, zakonników, aby nie brakowało im sił do prowadzenia Bożej owczarni oraz wezwania o powołania do służby kapłańskiej i zakonnej, aby nie brakowało głoszących słowo Boże. Wezwania za władzę państwową i o zbawienie całego świata czyli wezwania za ojczyznę w jej aktualnych potrzebach, wezwania za narody i ich problemy, aby ludzie mogli żyć w pokoju oraz wezwania za rządzących, aby Chrystus był źródłem ich czynów. Wezwania za ludzi znajdujących się w trudnościach życiowych. W duchu solidarności modlimy się za chorych o uleczenie, za cierpiących o wytrwałość, za samotnych o odnalezienie przez bliźnich, za opuszczonych, za niewierzących o znalezienie właściwej drogi, za ludzi zniewolonych nałogami, za ofiary kataklizmów, za dzieci, młodzież, rodziny i wezwania w innych aktualnych potrzebach. Wezwania w intencjach wspólnoty lokalnej, za jej wszystkie potrzeby, o dary Boże. Wezwania w aktualnych potrzebach parafii oraz wezwanie w intencji, w której odprawiana jest dana Eucharystia. Zakończenie modlitwy, tak jak rozpoczęcie, należy do celebransa, powinno być krótkie i może być ułożone przez osobę przygotowującą wezwania. Powinno zawierać prośbę skierowaną do Boga o wysłuchanie błagań zamieszczonych w modlitwie. Może wyrażać tę samą intencję co kolekta dnia, ale nie powinna być jej powtórzeniem. Formy wezwań: a) forma najdłuższa - jest to najbardziej uroczysta forma. Taką formę mają wezwania w Wielki Piątek. Najpierw wymienia się osoby, za które się modlimy a następnie, o co prosimy. b) forma skrócona - od razu podaje się łaskę o jaką prosimy, zaznaczając tylko za kogo się modlimy. c) forma najkrótsza - nadaje się ona szczególnie do liturgii dni powszednich. Podaje się w niej jedynie za kogo się modlimy. c) forma rozpoczynająca się cytatem z Pisma Świętego - jest to forma, w której prośba oparta jest na cytacie z Pisma Świętego. Najlepiej gdy cytat zaczerpnięty jest z liturgii danego dnia. Ukazuje to charakter modlitwy powszechnej jako odpowiedzi na usłyszane słowo Boże. Przy układaniu wezwań w tej formie należy uważać, aby nie były one zbyt długie i aby prośba nie była na siłę naciągnięta do cytatu. d) forma rozpoczynająca się bezpośrednim zwrotem do Boga - jest to modlitwa rozpoczynająca się inwokacją do jednej z Osób Boskich. Pierwsze słowa mogą również wskazywać na jakieś zbawcze działanie Boga lub Jego przymiot. Należy jednak uważać aby wezwanie miało charakter błagalny. e) forma rozpoczynająca się wstawiennictwem Świętego lub Maryi - forma ta jest prośbą do Boga za wstawiennictwem Świętego w dzień jego wspomnienia lub za wstawiennictwem Maryi w jedno ze świąt albo uroczystości maryjnych. Formy odpowiedzi ludu a) aklamacja - w tej formie po każdym wezwaniu lub słowach wywołujących odpowiedź następuje aklamacja. Najczęściej jest to aklamacja Wysłuchaj nas Panie. Odpowiedzi powinny być dostosowane do okresu liturgicznego lub święta i dobrze oddawać błagalny sens wezwania. Można wykorzystywać odpowiedzi z Liturgii Godzin lub ułożyć je samodzielnie. Aklamacje można wypowiadać w języku polskim lub łacińskim. b) modlitwa w ciszy - jest to forma, w której po każdym wezwaniu następuje chwila modlitwy w ciszy. Trzeba jednak wcześniej powiadomić zgromadzonych o tej formie odpowiedzi na wezwania, aby modlitwa była dobrze przeżyta. c) dłuższa forma błagalna wypowiadana przez wszystkich zgromadzonych - w tej formie odpowiedź zgromadzonych jest dłuższa. Aby nie była ona monotoniczna powinna być zmienna i dostosowana do poszczególnych wezwań. Aby zgromadzeni mogli wziąć w niej czynny udział, powinni mieć przed sobą teksty błagań, dlatego nie nadaje się ona do większych zgromadzeń liturgicznych. d) dłuższa forma błagalna zakończona doksologią „Amen” - jest to odmiana poprzedniej formy, używana w liturgii Wielkiego Piątku. Po wykonaniu wezwania, schola lub ktoś inny wykonuje wezwanie błagalne poczym wierni potwierdzają je doksologią „Amen”. e) modlitwa w ciszy potwierdzona aklamacją - w tej formie po wykonaniu wezwania następuje chwila modlitwy w ciszy. Następnie po słowach zachęty (np. „Ciebie prosimy”) lud wypowiada aklamację. Przy przygotowaniu tej formy należy zwrócić uwagę, aby odpowiedź była dopasowana do wezwania i tworzyła z nim jednolitą całość. Spontaniczna modlitwa powszechna Jest to forma modlitwy powszechnej używana podczas Eucharystii w małych grupach wspólnotowych. Jest to również forma, w której popełnia się najwięcej błędów. Dlatego aby modlitwa była wykonana pięknie i bezbłędnie, należy pamiętać o poinformowaniu zgromadzonych o modlitwie w tej formie przed rozpoczęciem Eucharystii. Główne błędy popełniane w modlitwie spontanicznej to niewłaściwa kolejność próśb, a nawet pomijanie niektórych grup wezwań, przez co modlitwa jest narażona na zbytnią prywatność. Istnieje również niebezpieczeństwo, że będzie ona zbyt rozbudowana, dlatego należy uważać, aby nie stała się najbardziej obszerną częścią Eucharystii. Śpiew w modlitwie powszechnej W modlitwie wiernych niektóre elementy mogą być śpiewane. Wstęp z reguły jest czytany. Wezwania natomiast mogą być śpiewane w całości lub wykonane tak, że wezwanie jest czytane, a tylko krótka zachęta wywołująca odpowiedź wiernych jest śpiewana. Śpiew ten może wykonać ktoś inny niż wykonujący wezwanie na przykład schola albo kantor. Gdy wezwania oparte są na cytatach z Pisma Świętego, fragment biblijny można przeczytać a resztę wezwania zaśpiewać. Nie należy jednak śpiewać wezwania, gdy odpowiedź na nie miałaby być recytowana. Odpowiedź natomiast może być śpiewana nawet wtedy, gdy wezwanie było recytowane. Modlitwa końcowa, tak jak odpowiedź może być śpiewana zawsze. Wykonuje się ją na melodię innych modlitw mszalnych. Jeżeli któraś z części modlitwy powszechnej ma być śpiewana, należy ją wcześniej przygotować, aby nadawała się do śpiewu, a jej wykonanie nie było zbyt trudne. Należy zwrócić szczególną uwagę na to, aby odpowiedzi wiernych były ułożone na prostą melodię i aby przez śpiew modlitwa zbytnio się nie przedłużyła. Wskazówki dla przygotowujących i czytających modlitwę powszechną Na początku należy przypomnieć, że osoba przygotowująca i odczytująca modlitwę wiernych powinna być godna i świadoma odpowiedzialności wykonywanej posługi. Przygotowanie modlitwy powszechnej powinno być poprzedzone prośbą do Ducha Świętego o to, aby modlitwa dobrze służyła Kościołowi i aby zawierała jego najważniejsze potrzeby. Wezwania powinny być odczytane powoli i wyraźnie, aby były jasne i zrozumiałe dla wszystkich uczestników liturgii. Jeżeli są one śpiewane, należy zatroszczyć się o to, aby był to śpiew naprawdę piękny i wyraźny. Poza tym osoba podejmująca posługę powinna zatroszczyć się o swój zewnętrzny wygląd i strój. Aby modlitwa wiernych była pięknie przeprowadzona, należy dokładnie poinformować posługujących o ich postawach, gestach i momencie sprawowania posługi. Modlitwa powszechna jest prosta i wyrazista a przez to piękna należy jednak dbać o to, aby była to przede wszystkim „modlitwą oświeconych wiarą”(por. M. Nowak, „Żyć Mszą świętą”) Dlaczego, pomimo że modlę się do Ducha Świętego, nie umiem jeszcze fruwać? A bardzo bym chciał. Chciałbym jak św. Piotr mieć tak charyzmatyczną wiarę, żeby przejść się po wodzie. Albo jak św. Filip Neri - z małego garnka nakarmić kilkadziesiąt osób zupą, która się rozmnożyła, jak chleb na pustyni. Albo jak Mała Arabka lewitować w powietrzu. Tylko, z drugiej strony - po co mi te fajerwerki? Najciekawszym elementem powyższego akapitu jest ukryty motyw przewodni, mianowicie: "JA, JA nie umiem! JA bym chciał, nawet bardzo". Aż wreszcie: "po co MI to"? Czy modląc się o Ducha Świętego, o wylanie Jego darów i Jego moc - robimy to z takim zamiarem, z jakim mechanik samochodowy montuje turbosprężarkę do silnika samochodu? Na wstępie mała dygresja dla niezorientowanych: silnik spalinowy działa w ten sposób, że jest w nim cylinder - taki kawałek żeliwnej "rury" (w zwyczajnych silnikach są zwykle cztery cylindry, w maluchu były dwa, w mocniejszych jest sześć, osiem, dwanaście cylindrów; jest też jeden szesnastocylindrowy wyjątek). Od dołu cylindra jest tłok, od góry świeca, która daje ogień, i wtryskiwacz, przez który wtryskiwane jest paliwo. Ten tłok pracuje w zakresie góra-dół. Fakt, że koła w samochodzie się kręcą, jest skutkiem tego, że w cylinder zasysane jest powietrze, potem wtryskiwane paliwo i w momencie największego ściśnięcia tego powietrza i paliwa w cylindrze przez tłok - świeca daje ogień i poprzez zapalenie się mieszanki następuje rozprężenie (taki wybuch, w rzeczywistości bardzo szybkie zapalenie się paliwa), więc tłok jest wypychany z dużą siłą w dół. (Jeśli dotrwałeś do tego miejsca, to gratuluję! Jeszcze jedno zdaniem o turbosprężarce i przejdziemy do Ducha Świętego.) Turbosprężarka działa tak, że w ten sam cylinder wciskane jest dużo więcej powietrza niż normalnie było zasysane, co prowadzi do tego, że ten "wybuch" mieszanki paliwa i powietrza jest dużo silniejszy, ponieważ tym razem powietrza jest wtłoczone dużo więcej. Skutek? Silnik ma dużo więcej MOCY! Wracając do naszego pytania o modlitwę do Ducha Świętego - czy nie jest właśnie tak, że wyciągamy ręce do góry, modląc się o to, by Duch Boży na nas zstąpił, dodał nam mocy, światła, energii, charyzmatów, wiary, miłości i czego tam jeszcze? Bo chcemy mieć więcej mocy? Chcemy, żeby Duch Pański był naszym TURBO - żeby nas wsparł swoją siłą! Czasem mówimy o jakimś miejscu, że panuje tam duch współpracy. Albo że duch tego miejsca jest taki a taki. Innymi słowy stwierdzamy, że duch to inaczej istota, treść, charakter czegoś. Czasem jednak pomijamy to znaczenie słowa "duch" i Ducha Świętego traktujemy tylko jako tchnienie - zgodnie zresztą ze starotestamentowym określeniem Ducha Bożego, które w języku hebrajskim brzmi "ruah", czyli tchnienie. Ale skoro sprowadzamy Ducha Świętego tylko do tego ożywczego tchnienia, to traktujemy Go dokładnie jak… turbosprężarkę. Może będę nad wyraz stanowczy, ale mam wrażenie, że na modlitwie najczęściej chcemy, żeby Duch Święty "pompował" w nas energię, żeby zstąpił na nas i umocnił. Jako podstawę naszego oczekiwania przywołujemy zesłanie Ducha Świętego na apostołów w dniu Pięćdziesiątnicy. Ale czy ci ludzie, którzy byli wówczas w jerozolimskim Wieczerniku - to ci sami, którzy wcześniej cwaniakowali, żeby jeden siedział w niebie po prawej stronie Jezusa, a drugi po lewej? Ci sami, którzy niedawno wyparli się, że znają Jezusa? Ci sami, którzy przysnęli w Ogrójcu, a potem chcieli, by Duch Boży doładował ich słabe charaktery? Owszem, to byli ci sami uczniowie, ale nie tacy sami jak wcześniej. To byli uczniowie całkowicie zdecydowani, aby poświęcić swoje życie dla Boga, i doświadczeni cierpieniem męki Pańskiej. Przeżywszy własną mękę słabości i nicości - zapragnęli wreszcie samego Boga. Pragnęli, aby On w nich działał, żeby nie oni żyli w sobie, ale by mocą Ducha Świętego żył w nich Chrystus Pan. Nie chcieli montować turbo w stary silnik… Ten Bóg, którego apostołowie tak pragnęli, zstąpił na nich. I od tej pory już naprawdę byli nowymi ludźmi. Nie idealnymi, a jednak nowymi. Duch Święty to trzecia Osoba Boska, Bóg i Pan. Ma swoją istotę, swoją "boską treść", swój charakter. On chce mnie zjednoczyć z Ojcem i Synem, chce być we mnie taką miłością Boga, że moje życie będzie już odnosiło się tylko do Niego. Wszystko, co będę robił, i każda chwila trwania mojego życia - wszystko będzie zanurzone w Bogu i będzie służyło budowaniu Jego królestwa. To jest właśnie istota Boga samego. I tutaj dochodzimy do sedna sprawy. Czy chcesz, żeby Bóg działał w tobie i był w tobie tym, który wierzy, ma nadzieję, kocha? Czy wolałbyś, żeby Duch Święty tylko wzmocnił dotychczasowego ciebie, twój charakter - by dodał siebie do TWOJEJ tożsamości, którą tak sobie cenisz? Innymi słowy: czy pragniesz, by Bóg wzmocnił twoje "ja", czy wolisz, by ON stał się w tobie? Wybór modlitwy do Ducha Świętego należy do ciebie… Odpowiedzi blocked odpowiedział(a) o 13:44 zawsze możesz się modlići możesz modlić się o dary i łaski Ducha Świętegopolecam koronkę do Ducha Świętego WNIKA odpowiedział(a) o 13:25 o co chcesz wszystko masz w książeczce do nabożeństwa blocked odpowiedział(a) o 13:31 najlepiej sie nie modlic wgl ;/// blocked odpowiedział(a) o 13:42 Nie módl się, tylko radź sobie sama, ucz się samodzielności. EKSPERTKrytykoS odpowiedział(a) o 17:37 Jezus nauczył swych naśladowców modlić się do „Ojca w niebiosach” (Mateusza 6:9). Tak więc powinniśmy się modlić wyłącznie do Jehowy można modlić się do czynnej siły Bożej? Uważasz, że znasz lepszą odpowiedź? lub